Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty

6/18/2022

MOJE ANIOŁY NA PAPIERZE!

Dalej w to nie wierzę, ale nie ma co dłużej ukrywać: „Light in the Darkness” już niedługo pojawi się w księgarniach. Wszystko za sprawą Wydawnictwa Romantycznego, z którym dobry tydzień temu podpisałam umowę. Prace idą sprawnie, tekst właśnie przechodzi korektę, a ja mogę zdradzić Wam kilka istotnych szczegółów.

Cykl ujrzy światło dzienne pod nowym tytułem: „Kroniki Upadłych”.

Pierwszy tom z racji długości zostanie podzielony na trzy części. (Tak, z tomu trylogii zrobiła się trylogia. Tylko mnie mogło się to przytrafić… xD). Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, na przełomie lipca i sierpnia na Legimi wleci pierwszy e-book: „Kiedy ktoś patrzy”. Na pewno dam Wam znać, kiedy już do tego dojdzie. O premierze dwóch kolejnych części również.

Legimi to jedno, ale co z książką w fizycznym wydaniu? Ano będzie. Poza tym szykujemy dla Was coś wyjątkowego, a więc limitowanego boxa, który nie tylko zbierze wszystkie tomy, ale też zostanie wzbogacony o kilka dodatków – w tym mój autograf. :D

Także stay tuned, bo będzie się działo! Na zachętę mały wycinek okładki. Oficjalne ujawnienie już wkrótce, tak więc zachęcam do obserwowania zarówno mnie, jak i wydawnictwa.

Tekst zniknie z Wattpada i bloga 20.06.

 


WYDAWNICTWO ROMANTYCZNE: Facebook Instagram

NESSA: Facebook Instagram Wattpad

5/24/2020

#hot16challange

Jakie to dziwne… Za nominację dziękuję Rolace. Oto moje szesnaście wersów – czysta improwizacja, którą chętnie zaśpiewałabym dla was do tej wersji „Crawling” [KLIK], ale… może innym razem. To plany na przyszłość, ale nie uprzedzajmy faktów. ;) Tymczasem lecimy…

Wtem coś zmieniło się
Powoli nas otacza
Nadciąga znienacka

To niewidzialny wróg
Śmiertelne zbiera żniwo
Zastanów się

Czy warto wciąż tak gnać?
Narażać ciągle się?
Pomyśl…
O tych, którzy dla nas
Dziś poświęcają się

Wieść obiega świat
Panika szerzy się
Jeśli pomagać chcesz
Poniżej zbiórka jest 

LINK DO ZBIÓRKI

Wierzę, że to nic wielkiego, ale nie miało być. Tu powinnam zarzucić listą nominacji, ale jako że jestem za kierowaniem się wyłącznie sercem, decyzję pozostawiam Wam. Jeśli ktoś ma ochotę się podzielić, bardzo się ucieszę!

11/25/2019

Tydzień z autorem

Podsumowanie tygodnia (a właściwie dobrych 11 dni!), czyli serii postów, które ukazały się na Naszym Spisie Opowiadań. To była forma przecudnej nagrody, którą uraczono mnie za udział w konkursie z okazji Halloween. Dziękuję!

9/24/2018

Poznaj(my) się #7

 
Poniżej przedstawiam komplet odpowiedzi, których udzieliłam w ramach gry „Poznaj(my) się”, organizowanej przez Handlarza Iluzji. Moje wypowiedzi można znaleźć również w TYM poście. Sama idea zabawy polega na comiesięcznej możliwości udzielenia odpowiedzi na trzydzieści pytań, a że tematy są naprawdę ciekawe, bardzo chętnie wzięłam udział ^^

 Poznaj(my) się [wrzesień 2018]

181. Z pewnością każdy z nas ma już jakiś etap nauki za sobą. Przed jego rozpoczęciem rodzice i starsi znajomi opowiadali nam o tym czasie. Teraz wspominając co było prawdą, a co kłamstwem z tego co mówili np. o podstawówce czy przedszkolu Twoi bliscy?
Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie nic szczególnego w tej kwestii. Może dlatego, że do przedszkola nie poszłam (byłam zbyt chorowita), a od pierwszego dnia zerówki minęło prawie dwadzieścia lat. Tak czy siak, nie sądzę, żeby powiedziano mi coś, co się nie sprawdziło. Będę ja, będą inne dzieci do zabawy, będziemy się uczyć. Jako że w tym wieku już zdążyłam zabrać się za pochłanianie pierwszych książek, nie brzmiało to dla mnie jakoś wyjątkowo.
182. W jakich fandomach jesteś? Którą z postaci w każdym ze swoich fandomów darzysz największa sympatią?
Słowo fandom jakoś źle mi się kojarzy i jakoś nigdy nie wiem do czego go odnieść – czy tylko do seriali, gier, książek czy może też do muzyki.
Ale po kolei. Jako że muzyczna ze mnie dusza i temu poświęcam najwięcej czasu, na pewno mogłabym tu wymienić sporą część zespołów, które słucham, a więc interesuję się też od strony bardziej prywatnej. Niemniej zdecyduję się na ten, z którym jestem najbardziej związana: Within Temptation, a zwłaszcza wokalistka – Sharon den Adel. W tym przypadku mogłabym cytować biografię, poza tym jestem dość mocno zaangażowana w życie polskiej grupy fanów. Zresztą jak i tej, która skupia się wokół Evanescence i cudownej Amy Lee.
Z serialami mam niewiele wspólnego, ale Doctor Who to mój absolutny faworyt. Ponadto Ghost Whisperer, Supernatural czy Sherlock,  ale w tym przypadku to raczej sentyment albo powolne nadrabianie.
Oczywiście UndertaleSaga Zmierzch (sentymenty, od tego zaczęłam pisanie).
Który darze największą sympatią? Poniekąd wszystkiego, ale z racji zaangażowania te muzyczne. Ludzie są niezwykli, a część będę miała okazję zobaczyć już za miesiąc. <3
183. Jak wagę odgrywa wygląd podczas budowania Twojej opinii o osobniku płci przeciwnej?
Skłamałabym, gdybym stwierdziła, że żaden, bo jednak to też jest ważne – jeśli osoba jest odpychająca czy zaniedbana, trudno to przeskoczyć, prawda? Ale poza tym naprawdę niewielki. To sprawa drugorzędna, bo od wszystkich znajomych oczekuję przede wszystkim porozumienia. Jeśli z facetem nie idzie sensownie pogadać, to ładna buzia nie pomoże. ;)
184. Gdybyś mógł (mogła) zamienić się w cokolwiek i zamieszkać gdziekolwiek to czym był był(a) i gdzie byś zamieszkał(a)?
Wolałabym zostać po prostu sobą, jeśli łaska. :D A gdzie bym zamieszkała? Na TARDIS! Przemierzałabym czas i przestrzeń wraz z Doctorem Who. Geronimo!
185. Wyobraź sobie, że masz dostać skrzydła, obojętnie jakie, owadzie, ptasie, nietoperze i tak dalej, i tak dalej. Czy jesteś w stanie je opisać? Jak by wyglądały?
Czy to ważne, jakby wyglądały? Ale gdybym miała wybór, chciałabym, by były lśniące i czarne niczym noc – krucze, choć naturalnie o wiele większe. Za to możliwość latania… To by dopiero było coś!
186. Po seansie jakiego filmu miałeś/miałaś tak mieszane uczucie, że nie byłeś/byłaś w stanie określić, co o nim myślisz? Takie "WTF, co ja właśnie zobaczyłem/zobaczyłam?”
Film, który mój brat puścił mi po swoich pierwszych zajęciach na kursie wózków widłowych. BHP z operatorem Klausem to coś niezapomnianego:


187. Chyba każdy, w mniejszym lub większym stopniu, miał kiedyś styczność z serią Pokemon. Jakie są Twoje odczucia względem tej kreskówki – lubisz, nie lubisz, jest Ci obojętna? Masz swojego ulubionego Pokemona, trenera, bardziej do gustu przydały Ci starsze czy nowsze odcinki?


Oczywiście, że znam. Wychowałam się na tym i do tej pory mam sentyment! Właściwie nie wiem, dlaczego ta historia mnie urzekła, bo nie wnosi nic szczególnego, a ja zgubiłam się po którejś z kolei generacji, więc nie mam porównania. Ale zakochałam się, odkąd jako sześciolatka wygrałam na loterii breloczek z Pikachu. Serio, to była wielka fascynacja – i kreskówką, i zbieraniem naklejek, aż w końcu dostałam na urodziny pluszowego, mówiącego Pikachu, z którym zresztą spałam. Wciąż go mam! <3
Fun fact: do tej pory czasami wracam do klasycznych gier na gameboy’a – przynajmniej trzech pierwszych generacji. To nic, że znam je na pamięć.
A moim ulubieńcem (prócz Pikachu) zawsze i wszędzie będzie Mudkip. C:
188. Co sądzisz o wolnych związkach? (wspólne mieszkanie przed małżeństwem, ogólnie samo zjawisko małżeństwa, partnerstwa) Jak to oceniasz?
A co miałabym sądzić? Małżeństwo to papierek i nic ponadto. Znam wiele wolnych związków, które są szczęśliwsze, niż ludzie po zawarciu małżeństwa. Jeśli ludzie chcą być razem, to żadne ceremonie nie są im do tego potrzebne.
189. Najdziwniejsza/najbardziej ekscentryczna rzecz, jaką kiedykolwiek nabyłeś/aś?
Ehm… Stylizowane na pandy puszyste skarpetki z buziami i uszkami? xD
190. Czy czujesz pewnego rodzaju lęk/dyskomfort mając nocą otwarte drzwi i odkryte stopy?
Poniekąd tak, bo to już jest w głowie. Inna sprawa, że ja po prostu wiecznie marznę, zwłaszcza nocą.
191. Stwarzanie sobie problemów na siłę – czy nie uważasz, że stało się to nałogiem niektórych osób? Jak myślisz, czego jest to powodem? Możesz powiedzieć o sobie, że stwarzasz sobie niepotrzebne problemy?
Oczywiście, to już chyba jakiś sport narodowy czy coś. Chociaż nie mam pojęcia, skąd to się bierze. Może po prostu często nie zdajemy sobie sprawy z tego, czym są prawdziwe problemy – jak chociażby utrata zdrowia? Inna sprawa, że człowiek czasem musi ponarzekać. Ewentualnie wrodzony pesymizm. To ostatnie wiem po sobie, bo jakoś tak łatwiej mi założyć, że coś nie wyjdzie i później miło się rozczarować.
192. Dlaczego tak wielu ludzi nie akceptuje siebie?
Trudne pytanie, na które do tej pory nie potrafię odpowiedzieć. Chociaż… Wobec siebie zawsze mamy większe oczekiwania niż innych ludzi. Zazdrościmy, wyobrażamy sobie idealne scenariusze – idealnych siebie – a to jedynie potęguje niechęć do rzeczywistości. Przynajmniej ja tak to widzę. Ale wiem też, że naprawdę można to zmienić – krok za krokiem, aż do skutku. :3
193. Jak odniesiesz się do pojęcia fatum? Czy czujesz, że spoczywa również na Tobie?
Sądzę, że każdy jest kowalem własnego losu. Fatum – pasma nieszczęść, pech, jakkolwiek by to nazwać – to często samo spełniająca się przepowiednia. Każdy ma gorsze dni, po których przychodzą te lepsze. Problemem ludzi jest to, że często nie potrafią dostrzec tych małych przebłysków światła w ciemności.
194. Co daje ludziom sława? Dlaczego dążą do tego, by być popularnymi za wszelką cenę? Co sądzisz o osobach, które słyną z niezbyt pochlebnych rzeczy i są z tego dumne?
Pewność siebie? Poczucie własnej wartości i tego, że są lepsi od innych? Tak sądzę, jeśli mówić tu o osobach, które pragną popularności bez względu na siebie. Nagle błyszczą, wzbudzają podziw, stają się autorytetami. Zyskują masę „przyjaciół”. Jak to się mówi: nieważne jak, liczy się, że o Tobie mówią, prawda?
Ano niekoniecznie. Prawdziwy szacunek mam do osób, które gonią za pasją, nie sławą, a w tym wszystkim nie zatraciły siebie. Idealny przykład? Patryk „Rojo” Rojewski. Krótko mówiąc: serdeczna tarcza!
195. Wyobraź sobie, że w progu Twojego mieszkania staje Twój najbliższy przyjaciel. Jego wzrok jest szalony, a ubranie zakrwawione. Twierdzi, że kogoś zabił. Jak reagujesz na te słowa? Bez względu na motyw zbrodni stajesz po stronie przyjaciela czy sprawiedliwości?
Ehm… Bez względu na motyw zbrodni? Chyba niekoniecznie. To kolejne pytań z odpowiedzią z serii „nie wiem” i „to zależy”. Nie jestem w stanie przewidzieć swojej reakcji, ale dalej uważam, że są granice człowieczeństwa i ludzkiej przyzwoitości. To czy chodzi o mojego przyjaciela, najbliższą osobę czy przypadkowego człowieka nie ma znaczenia. Wypadki chodzą po ludziach, ale to, że prawdziwy przyjaciel na wieść o morderstwie pyta „Gdzie zakopiemy ciało?” to bzdura jakich mało.
196. Z jakimi zapachami kojarzą Ci się poszczególne pory roku?
Szczerze? Mam tak cudownie wywalone na zapachy, że nawet nie próbuję tworzyć powiązań na siłę. Serio, jestem wzrokowcem z domieszką słuchowca, zapach zwykle mnie nie interesuje. :D
197. Miałaś okazję być na jakimś koncercie? Jeśli tak, to na jakim, jak wspominasz to wydarzenie? Natomiast jeśli nie miałaś okazji uczestniczyć w żadnym, kogo chciałabyś usłyszeć i zobaczyć na żywo?
To pytanie jest jakby stworzone dla mnie. Jak wspominałam wcześniej (nie tylko tutaj), mam wiele wspólnego z muzyką. A od 2016 również z koncertami i wraz z pierwszym przepadłam całkowicie. Zwłaszcza po latach czekania każdy kolejny jest dla mnie najcudowniejszym przeżyciem na świecie.
Tak, będzie długo.
1 maja 2016 zapamiętam aż za dobrze, bo właśnie wtedy – na dodatek w moim rodzimym Wrocławiu – pierwszy raz usłyszałam na żywo mój ukochany Within Temptation. To było kilka miesięcy czekania na coroczny Gitarowy Rekord Guinessa. Gdzieś tam wcześniej przewinęło się jeszcze Guano Apes, które w sumie wspominam całkiem dobrze, ale już później nie czułam potrzeby, by wracać ich twórczości. Za to tych kilka godzin czekania było absolutnie warte wszystkiego, zwłaszcza że wylądowałam w pierwszym rzędzie, tuż przy barierkach. Już wtedy ledwo stałam, bo to przecież marzenie, a potem było już tylko lepiej.
Jestem absolutnie zakochana w głosie Sharon. Sądziłam, że nie może być lepiej, ale usłyszeć na żywo artystkę, którą wielbi się od blisko dekady… Pamiętam, że na wymarzonym Caged już właściwie płakała, bo to było jedno z marzeń muzycznych, o którym nie sądziłam, że się spełni (od dłuższego czasu przewijało się na setlistach tylko na „specjalne okazje”). Tak więc cudowny głos, kawałki, które znam na pamięć i cały team na wyciągnięcie ręki. Zakochałam się raz jeszcze, chociaż nie sądziłam, że tak się da. :D Jeszcze zespół spełnił naszą prośbę i zagrał cudowne The Last Dance, o które błagaliśmy przez kilka tygodni na FB. Z dedykacją dla wszystkich, którzy prosili. Cudowny wieczór, przy którym w pełni przekonałam się do Covered by Roses (mój dzwonek do tej pory <3) i doczekałam tradycyjnego zakończenia przy dźwiękach Ice Queen. Serio, wyśpiewywanie tyle razy słuchanego „uuu” to dopiero coś. Jak i cudowny taniec Sharon przy kultowej Mother Earth czy załapanie się na pierwsze wykonanie The Howling od 2011 roku. I humoru nie popsuł mi nawet problem z dojazdem do domu, gdzie koniec końców wracałam 12 km pieszo, na dodatek między drugą a trzecią rano. :D

 

Ale – jak wspomniałam – to był pierwszy koncert, który nie mógł wyjść mi w głowy naprawdę długo. I dlatego bez wahania rzuciłam się na Europejski Festiwal Kultury w Rzeszowie. Osiem godzin jazdy w jedną stronę, na dodatek zaraz po poprawce egzaminu? Robi się! I tak 20 czerwca 2016 był kolejnym cudownym wieczorem, chociaż na koncert wpadłam na ostatnią chwilę. Ale tego również nie żałuję – bo Whole Wordl is Watching, bo łamiące serce The Cross. Jedynie ludzie stanowiliby materiał na osobą historię o chamstwie, ale to nie miejsce na to.


Rok później udało mi się zobaczyć cudownych panów z Three Days Grace w Warszawie (a przy okazji pierwszy raz zobaczyć się z jedną moich przyjaciółek). Never Too Late ujęło mnie ponownie, zresztą tak jak i sam zespół. Gdybym nie miała planów na ten rok, bez wahania zobaczyłabym ich ponownie we Wrocławiu, zwłaszcza że nowa płyta jest cudowna. ^^


Ponadto udało mi się załapać na koncert naszego rodzimego Lady Pank, na dodatek w mojej miejscowości. Osobiście uwielbiam, a Zawsze tam gdzie Ty to po prostu perełka.
I tak już kończąc ten przydługi wpis dodam, że wciąż mam muzyczne marzenia do spełnienia. Już za miesiąc ponownie wybieram się do Warszawy na Within Temptation, a przy okazji zobaczę na żywo moją nową muzyczną miłość – Beyond the Black. Plus w końcu uściskam ludzi, których poznałam dzięki grupom, a więc właśnie muzyce. :D A jeśli wszystko pójdzie dobrze, zdecydowanie nie odpuszczę sobie moich ukochanych Poets of the Fall, zwłaszcza że pierwszy raz wybierają się do Polski.
Ale na razie… zamierzam stawiać opór wraz z najcudowniejszym wokalem.


198. Załóżmy, że Indianie naprawdę nadawali sobie tak cudaczne imiona jak Siedzący Byk czy Mrucząca Wiewiórka. Jakie imię przyjęłabyś będąc młodą indiańską dziewoją? No i dlaczego?
Nie wiem. I w sumie nie chcę wiedzieć, bo nie przepadam za tematem Indian i ich dziwnym nazewnictwem. Ja ledwo znajduję normalne imiona dla moich postaci!
199. „Elf”. Niektórym kojarzy się z małym, skrzydlatym skrzatem, innym z postaciami takimi, jak z powieści Tolkiena... Jeszcze innym z firmą odkurzaczy. A Ty jak widzisz Elfy? 
Jako najbardziej irytujące stworzenia, które zwykle decydują, że nie sięgam po dany tytuł…
200. Co sądzisz o teorii o światach równoległych?
Że to bardzo wdzięczny temat do poruszenia w opowiadaniach. Pomysły oparte na tych założeniach są naprawdę intrygujące.
201. Jaką muzykę grają w piekle?
Patrząc na listę zespołów zakazanych przez Kościół, to połowę tego, co słucham. Lucyfer ma dobry gust. :D
202. Bycie dziewicą/bycie prawiczkiem - powód do dumy czy wstydu dla współczesnego nastolatka?
Dzieci drogie… Nobody cares. I tyle w temacie. Nie wiem, co jest nie tak z częścią współczesnych nastolatków, ale jakie tak naprawdę ma znaczenie, co kiedy i gdzie robi w łóżku? Zresztą na inicjację seksualną też przyjdzie odpowiedni moment.
203. Jaką najważniejszą lekcję przyniosło ci życie?
To, że należy cieszyć się tym, co mamy. Że warto wierzyć w ludzi. Że nie ma nic cenniejszego niż zdrowi…
204. Lepiej jest być najlepszym wśród najgorszych, czy najgorszym wśród najlepszych? Dlaczego?
Znów: jakie to ma znaczenie? Ktoś jest w czymś lepszy, ktoś gorszy. Ja po prostu chcę czuć się dobrze z tym, kim jestem i co robię, bez patrzenia jak wypadam na tle innych.
205. Co narysowałabyś, gdyby Twój rysunek mógł stać się żywą osobą bądź przedmiotem?
Nie umiem rysować. Karykatur lepiej nie ożywiać. :)
206. Co sądzisz o reinkarnacji?
Gdzieś już chyba to powtórzę: jestem córką wróżki i w nią wierzę. Czy mam jakieś konkretne zdanie? Nie. Może po prostu chcę wierzyć, że życie to zaledwie cykl czegoś więcej, bo to nadaje mu sensu.
207. Każdy z nas się czegoś boi, jakiś zwierząt, przedmiotów, czy ludzkich odruchów. Przed czym Ty odczuwasz lęk? Jak sobie z nim radzisz i skąd się u Ciebie wziął?
Ma wiele lęków. Z tym przed ludźmi sobie radę, bo kochane osoby pokazały mi, że jestem warta tego, by mnie akceptować. Ale wciąż boję się psów i… wody. To pierwsze wzięło mi się po tym, jak pies ciotki – nieoswojony z dziećmi – próbował skoczyć mu do gardła. W porę go złapała, a bydle było większe ode mnie… Woda z kolei pojawiła się po pierwszej (i ostatniej) lekcji pływania, kiedy się podtopiłam. I nie, nie radzę sobie z tym, po prostu unikam jak mogę. :V
208. Masz jakieś tiki/odruchy? Jeśli tak to jakie i czy przeszkadzają Ci w jakimś stopniu?
Czasami bawię się włosami. Czy mi przeszkadza? Ani trochę. Ale mojej mamie…
209. Czy muzyka faktycznie łagodzi obyczaje?
Patrząc na to, jak wielu różnych ludzi spotykam na grupach muzycznych, to owszem.
210. Którego z żywiołów boisz się najbardziej i dlaczego?
Jak wyżej: woda. Pływanie. Brak kontroli. Brr.

8/11/2018

Poznaj(my) się #6

 
Poniżej przedstawiam komplet odpowiedzi, których udzieliłam w ramach gry „Poznaj(my) się”, organizowanej przez Handlarza Iluzji. Moje wypowiedzi można znaleźć również w TYM poście. Sama idea zabawy polega na comiesięcznej możliwości udzielenia odpowiedzi na trzydzieści pytań, a że tematy są naprawdę ciekawe, bardzo chętnie wzięłam udział ^^

 Poznaj(my) się [czerwiec 2018]

151. Miłość ma swoją przyczynę, koniec i początek, czy może jest czymś, czego absolutnie nie da się zmierzyć ani uzasadnić?
W zasadzie… to zależy. Zależy, bo miłość ma wiele odcieni. Inaczej będzie z rodzicami, którzy kochają swoje dzieci, bo to chyba ten najczystszy, najbardziej naturalny rodzaj relacji. Nie mówię tu o przypadkach, w których nie występuję, bo oczywiście i takie są, ale dzieci najczęściej kocha się za to, że są – bo się ich pragnęło albo przez sam fakt ich pojawienia się. W tym wypadku trudno mówić o początku, a tym bardziej końcu, zwłaszcza że znajdzie się od groma przykładów sytuacji, w których rodzice byli w stanie wybaczyć nawet największe okrucieństwa swoich dzieci.
Inaczej sprawy mają się w przypadku przyjaciół czy życiowych partnerów. Z zakończeniami bywa różnie, bo wszystko tak naprawdę zależy od człowieka – jego wytrzymałości i tego, czy przypadkiem nie ma skłonności do trwania w toksycznych relacjach. Bo bądźmy szczerzy, miłość, która niesie ze sobą wyłącznie krzywdę, to… cóż, nic dobrego. Aczkolwiek jeśli chodzi o sam początek i przyczynę, to ani trochę nie wierzę w takie „kocham cię, bo tak”. Zauroczenie, ten przysłowiowy „grom z jasnego nieba” – to tak, ale na miłość po prostu potrzeba czasu i podstawa.
152. Czy lubisz sztukę nowoczesną?
Nie interesuję się sztuką w żadnym wydaniu. Tak więc uznajmy, że jest mi obojętna.
153. Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się coś ukraść?
Jakby zastanowić się, w jaki sposób działa internet, to każdemu zdarzyło się ukraść – choćby spisując pojedyncze zdanie do pracy domowej. =P Aczkolwiek jeśli mówić tu o kradzieży w bardziej „tradycyjnym” rozumieniu, to jest wyniesienie czegoś ze sklepu, cudzego domu, etc. – w takim wypadku absolutnie nie.
154. Czego potrzebujesz aby się dobrze bawić?
Dobrego towarzystwa, w którym czuję się swobodnie. I to wszystko. :)
155. Są takie momenty w życiu, kiedy mówi się: „zabrakło mi pewności siebie”. Czasami to tylko chwila, chwilowe zawahanie, ale konsekwencje tego bywają duże. Jak u Ciebie jest z tą pewnością siebie? Były takie sytuacje gdzie jej brak coś zmieniło, coś uciekło bezpowrotnie?
Pewność siebie to dość problematyczna kwestia w przypadku kogoś, kto jest chorobliwie nieśmiały. Powiedziałabym, że brakuje mi jej cały czas, ale nie przypominam sobie sytuacji, w której żałowałabym czegoś więcej, poza sytuacjami, których chyba doświadczył każdy – a to że coś mogłam bardziej dobitnie ująć, a to znów po czasie pojawiają się odpowiednie słowa, których w danej chwili mii zabrakło. Cóż, nieśmiałość nieśmiałością, ale gdy sytuacja tego wymaga albo na czymś wyjątkowo mi zależy, potrafię się przełamać.
156. Co sądzisz o nastoletnich matkach i ojcach?
A co mam sądzić? Nie widzę powodu, by oceniać, bo sami najlepiej wiedzą czy i jakie błędy popełnili. Jeśli potrafią zatroszczyć się o dziecko, wziąć sprawy w swoje ręce i po prostu zachować się odpowiedzialnie, to wiek naprawdę jest tutaj drugorzędną sprawą.
157. Amortencja to silny eliksir miłosny, który dla każdego przybiera zapach tego, co go najbardziej pociąga. Jak Ci się wydaje, czym by pachniała dla Ciebie?
Hm, papier? Jak zapach nowej, świeżo zadrukowanej książki. Ewentualnie benzyna. Kto nie lubi benzyny? :D
158. Zjadając coś zastanawiasz się skąd pochodzi? Zwracasz uwagę na to co jesz? Starasz się odżywiać zdrowo? Co najbardziej lubisz jeść?
Wychodzę z założenia, że z umiarem wszystko wolno – również to, co uważa się za mniej zdrowe. Nie bawię się w diety, nie widzę też powodu, by płakać nad lista składników na opakowaniach. Jeśli czuję się dobrze ze sobą i tym, co jem, dlaczego miałabym się zadręczać?
159. Twoim zdaniem, jaka jest najokrutniejsza rzecz, która może zostać wyrządzona drugiemu człowiekowi?
Wydaje mi się, że pozbawienie godności albo człowieczeństwa. Ból przemija, śmierć często jest wybawieniem. Ale jeśli doprowadzić do sytuacji, w której druga osoba zaczyna czuć się tak, jakby nic nie znaczyła… Nie bez powodu mówi się, że słowa mogą ranić. Inna sprawa, że rany na psychice niekoniecznie są tym, co może się zaleczyć.
160. Jak reagujesz kiedy w Twoim otoczeniu ktoś zaczyna płakać?
Znów zależy. Nie wtrącam się w życie osób, których nie znam. Ale jeśli chodzi o kogoś znajomego, zwłaszcza kogoś, kto jest dla mnie ważny, to po prostu jestem. Spróbuję pocieszyć i zasygnalizować, że w razie co chętnie wysłucham. Niemniej bez naciskania; jeśli ktoś będzie chciał mówić, sam znacznie, kiedy będzie gotowy.
161. Kiedy tęsknota staje się obsesją?
Trudno powiedzieć. Wydaje mi się, że w chwili, w której zaczyna być uciążliwa dla obu stron – tęskniącemu nie pozwala normalnie funkcjonować, a do tego uderza w osobę, która wywołała te uczucia. Wzbudzanie poczucia winy, dręczenie, próba kontroli… Zdrowa tęsknota nie podważa zaufania, a tym bardziej nie doprowadza do takich zachowań.
162. Jakie jest Twoje zdanie na temat współczesnego przemysłu pornograficznego?
A co kryje się pod „współczesnym przemysłem pornograficznym”, bo chyba nie jestem w temacie…? Zresztą nie chcę wiedzieć. Niech każdy robi z życiem to, co chce, ale bez krzywdzenia innych. Jeśli ktoś chce zarabiać w ten sposób, a ktoś inny oglądać takie rzeczy… Droga wolna, mnie nic do tego. I nie mam tu na myśli sytuacji, w których nagle pojawiają się ofiary – przymuszanie do takiej… „profesji” albo wciąganie w sprawę dzieci, bo to akurat poniżej krytyki, a niektórych to tylko nadziać na pal.
163. Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w szkole?
Hm, niezbyt. To już… Siedemnaście lat? Mój Boże, poczułam się staro. O_o Na pewno byłam podekscytowana i wtedy jeszcze naiwnie wierzyłam, że zerówka to fajna sprawa… Tak jak i szkoła sama w sobie.
164. Czy fascynuje Cię jakieś zwierzątko, które jest iście interesujące, a mało znane? Dlaczego? Jakie cechy posiada? Jak wygląda?
Fenki są urocze. Nie wiem czy mało znane, ale mają w sobie coś takiego, że zwykle przy wyborze zwierząt do opisania w szkole, jakoś tak właśnie padało mi na nie. I to w zasadzie tyle, żadnych szczególnych powodów nie mam, a i z tematyką zwierząt też nigdy nie było mi po drodze.
165. Opowiedz mi o czymś, co Cię zaciekawiło.
Jako że sporo siedzę w temacie muzyki… to wciąż zachwycam się tym:


I co tu dużo mówić? Jestem nie tylko zaciekawiona, ale przede wszystkim zachwycona, bo zapowiada się jedno z lepszych DVD koncertowych, jakie miałam okazję widzieć. ^^
166. Czy oglądanie filmów erotycznych/pornograficznych to objaw demoralizacji? Czy tylko zdemoralizowani ludzie je oglądają?
A mnie się zawsze wydawało, że takie pociągi to jednak w pełni ludzie zachowanie… Demoralizacja? Jeśli ktoś czerpie z takich filmów wzór to przykro i pewnie mocno się rozczaruje. Źle też, gdy to zaczyna być uzależnieniem. Aczkolwiek wydaje mi się, że jeśli ludzie mają swoje potrzeby albo są zwyczajnie ciekawi, to nie ma w tym nic złego. Lubią to lubią, ja nie wnikam. ¯\_()_/¯
167. Mówi się, że „zemsta jest rozkoszą bogów”, jednocześnie dodaje się, że „mszczą się tylko słabi”. To w końcu jak jest Twoim zdaniem z tą zemstą? Jest ona cechą silnych czy słabych ludzi, a może są jakieś kryteria kiedy należy i kiedy trzeba się mścić, a kiedy nie?
Co tak naprawdę daje zemsta? Zmienia to, co się wydarzyło? Ani trochę. Powiedziałabym, że jeszcze bardziej niszczy i wyciąga z ludzi to, co najgorsze. Aczkolwiek… Są sytuacje, w których przestępca nie poniósł żadnej kary za potworności, których dokonał. I w takich sytuacjach, gdy prawo zawodzi, nie potrafię winić chociażby rodziców czy bliskich, którzy wymierzają sprawiedliwość… Tyle że naprawdę wątpię, by po wszystkim którekolwiek z nich czuło się choć odrobinę lepiej.
168. Jakiego zawodu nigdy się nie podejmiesz?

Trudno mi oceniać, bo nigdy nie wiadomo, co przyniesie życie i czego będzie wymagać sytuacja. Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie, bym kiedykolwiek zdecydowała się na pracę, która w jakikolwiek sposób uderzałaby w godność osobistą.
169. Każdy z nas ma jakieś oczekiwania względem pracy i widzi rynek pracy. Zatem jakie są Twoje oczekiwania względem ewentualnego zatrudnienia? (Kwota, przełożeni, jakość usług, czy kierunek usług). Czy współczesny rynek pracy Ci to gwarantuje?
Pas. Po prostu. To dla mnie zbyt aktualny i trudny temat, bym chciała się nad nim teraz rozwozić. Zaczynam szukać pracy i jestem w tym tak bardzo zagubiona, a przy tym mam tyle wątpliwości, że naprawdę trudno oceniać mi cały rynek.
170. Dokończ według własnego uznania: Czego oczy nie widzą... 
Klasycznie: tego sercu nie żal. Ponieważ to prawda. Pytanie tylko, czy konsekwencje takiego podejścia zawsze są warte podjętego ryzyka.
171. Nie raz spotkałam się z pytaniem, czy wybaczyłoby się zdradę. Odwróćmy szachownicę. Czy Ty jesteś w stanie być kochankiem/kochanką wiedząc, że obiekt Twoich westchnień jest już po ślubie (a nawet może mieć dzieci)?
Nie. Troje to już tłok. Jeśli ktoś nie potrafi być uczciwy wobec osoby, której kiedyś coś zadeklarował, to tym bardziej wobec mnie nie będzie. Rozumiem uczucia i to, że nie w każdym związku się układa, ale kurde… Jesteśmy dorosłymi ludźmi, tak? Dzieci też nie są gwarancją związku na całe życie. To już nie średniowiecze, gdzie ludzie nawet bez miłości musieli przy sobie trwać, bo rozstania nie wchodzą w grę. Nie układa ci się, to zrób coś z tym, odejdź i dopiero wtedy szukaj sobie kogoś innego!
172. Wyobraź sobie, że przez nadzwyczajny zbieg okoliczności zostajesz władcą niepodzielnym i absolutnym jakiegoś przeciętnego kraju. Jakim będziesz władcą? Jakie będą Twoje priorytety? Co zamierzasz zrobić z władzą?
Nie nadaję się, by rządzić. Ba! Nie chcę tego. Więc nawet gdyby do takiego zbiegu okoliczności doszło, najpewniej bym odeszła. To nie byłaby odpowiedzialność, którą odważyłabym się na siebie wziąć.
173. Posiadasz jakąś nietypową umiejętność?
Czy łatwość, z jaką przychodzi mi pisanie, można do tego zaliczyć? Ławo wczuwam się przy pisaniu, niezależnie od postaci i historii. I wtedy słowa same do mnie przychodzą, pomagając mi spisać wszystko to, co mam w głowie. Nie wiem czy to nietypowe, ale to jedna z tych umiejętności, z których jestem naprawdę dumna. :3
174. Skoro mamy świadomość tego że horrory to tylko aktorzy i efekty specjalne, dlaczego dalej panicznie się ich boimy? A może jesteś tym wyjątkiem który się nie boi?
Niech mi ktoś wskaże jakiś faktycznie straszny horror, bo chyba coś mnie ominęło… Obrzydzenie czy niepokój i owszem, ale strach…? A może to po prostu ja, miłośniczka Kinga.
175. Co byś powiedział/a osobie, która właśnie ma popełnić samobójstwo rzucając się z dachu wieżowca?
Nie mam pojęcia. Obca osoba to nie moja odpowiedzialność – nie i już, zbyt wielkie ryzyko. W gruncie rzeczy nie miałabym nawet pojęcia, co w takiej sytuacji powiedzieć komuś bliskiemu. Niemniej na pewno łatwiej znaleźć odpowiednie słowa, gdy chodzi o kogoś, kogo się zna. I tylko tyle wiem, a sama sytuacja jest dla mnie zbyt abstrakcyjna, by udzielić konkretnej odpowiedzi.
176. Jak zaakceptować swój wygląd?
Sama nigdy nie miałam z tym problemu, więc… Ale na to, co ma się w głowie, tak naprawdę nie ma żadnego magicznego sposobu czy przepisu.
177. Kiedy ostatni raz zachwyciłaś się pięknym widokiem, kolorem nieba lub smakiem owoców?
Mamy środek lata, więc o piękne widoki nietrudno – a to piękne niebo podczas zachodu, a to znów gubiące kolorowe płatki drzewa owocowe. Tak więc całkiem niedawno. ^^
178. Co według Ciebie jest gorsze: uszczęśliwianie kogoś na siłę, czy pozostawienie go w nieszczęściu? 
Nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Ktoś, kto nie chce pomocy, po prostu jej nie przyjmie. A skoro tak, trwa w nieszczęściu poniekąd na własne życzenie. Ja wiem, że to jest w głowie, ale i tak uważam, że uszczęśliwianie na siłę to najgorsze, co możemy próbować dla drugiej osoby zrobić.
179. Większość ludzi podczas przerw w szkole pali, je, sika, uczy się i takie oczywiste rzeczy. A znasz kogoś kto podczas przerw robi coś niezwykle nietypowego? Jeśli tak – co to jest?
Szczerze mówiąc, nie interesowało mnie, co inni ludzie robili podczas przerw. Podejrzewam, że gdyby ktoś się czymś wyróżniał, zauważyłabym, więc… Cóż, ja zwykle wtedy czytałam albo pisałam, więc mało co mnie wtedy obchodziło.
180. Czy zdaryło Ci się kiedykolwiek przeżywać świat przedstawiony książki na tyle, by „żyć” w nim wraz z bohaterem podczas czytania? Który tytuł dostarczył Ci tak intensywnych wrażeń?
Ależ czytanie (i pisanie) samo w sobie jest sposobem, by żyć podwójnie. Mogłabym tu wypisać dziesiątki tytułów, które w ten sposób mnie poruszyły. Niemniej pozwolę sobie wypisać tytuł, który ostatnio zapadł mi w pamięć: „Rose Madder” Stephena Kinga. Miałam do tej książki dwa podejścia, bo za pierwszym razem po prostu zmiażdżyły mnie opisy – tak bardzo prawdziwe, że przeżywanie tego wszystkiego wraz z bohaterką, okazał się zbyt wielkim bólem, bym mogła kontynuować.

7/21/2018

Poznaj(my) się #5

 
Poniżej przedstawiam komplet odpowiedzi, których udzieliłam w ramach gry „Poznaj(my) się”, organizowanej przez Handlarza Iluzji. Moje wypowiedzi można znaleźć również w TYM poście. Sama idea zabawy polega na comiesięcznej możliwości udzielenia odpowiedzi na trzydzieści pytań, a że tematy są naprawdę ciekawe, bardzo chętnie wzięłam udział ^^

 Poznaj(my) się [maj 2018]


121. Co Ci się śniło ostatniej nocy?
Nigdy nie pamiętam swoich snów. No, prawie. Z jednej strony nad tym ubolewam, z drugiej… zwykle kończą się kolejnym pomysłem na opowiadanie. Wystarczy spojrzeć na moich „Zagubionych w czasie”, którzy z pojedynczego snu wyewoluowali do historii, która aktualnie ma 1720 rozdziałów, a to wciąż nie koniec…
122. Jak wyobrażasz sobie uosobienie „Deszczu” i „Słońca”? Zjawiska pogodowe. Jako ludzie, jak oni wyglądają, jakiej są płci, jak się zachowują i jakie są stosunki między nimi? Które jest ważniejsze i stoi wyżej w hierarchii? A może są równi? Opisz, proszę.
Kto zna choć trochę mnie i tematykę, którą poruszam w opowiadaniach, raczej nie będzie zaskoczony, jeśli również Deszcz i Słońce uosobiłabym z istotami o ludzkich kształtach. Eteryczne postaci, jakże odmienne od siebie, ale jednak tworzące całość. Kiedy tak o tym myślę, mogłabym uwierzyć, że to para – chłodny, kojący Deszcz i energiczne Słońce. Czy płeć w ogóle ma tu znaczenie? Liczy się, że potrafią razem stworzyć coś niezwykłego – wiosenny deszczyk w ciepły dzień. Albo walczyć, jak podczas burzy, gdy opady się nasilają i jedno jest w stanie zdominować drugie. Więc tak… Cóż, para kochanków.
123. Co sądzisz o graffiti? Sztuka, czy bezmyślne dewastowanie budynków?
Oczywiście, że to sztuka. Chociażby w drodze na uczelnię wielokrotnie przechodziłam obok pięknych graffiti, na które aż chciało się patrzeć. Ważne, żeby znać granicę – jedni na murach stworzą cuda, inni bezsensowne bazgroły. Obraźliwy napis, z którym wielu kojarzy graffiti, to zupełnie inna kategoria!
124. Czego nie potrafisz zrozumieć?
Ludzkiej głupoty. Naprawdę i chyba nawet nie chce próbować. Zawsze, kiedy wydaje mi się, że już nic pod tym względem mnie nie zaskoczy, znajduje się ktoś, kto to zrobi.
125. Jakie jest Twoje zdanie na temat usypiania zwierząt?
Temat równie skomplikowany, co i aborcja albo eutanazja. Rozumiem ochronę życia, ale wszystko tak naprawdę zależy od sytuacji. Są gorsze rzeczy od śmierci, naprawdę. Jeśli więc życie ma oznaczać ciągłe cierpienie i wspólną mękę zarówno istoty żywej, jak i jej opiekunów, to gdzie w tym sens? W sytuacji, w której zwlekanie z decyzją jest próbą odwlekania nieuniknionego, wybór powinien być oczywisty – i to zarówno w przypadku zwierząt, jak i ludzi.
126. Wyobraź sobie, że masz możliwość powołania do istnienia jakiegoś zwierzęcia. Przywrócisz stworzenie z baśni albo legend? A może stworzysz coś absolutnie nowego, jeżeli tak to jak będzie Twój twór wyglądał?


Będzie trochę żartem, ale po ograniu „Opowieści z Nyanii” odpowiedź może być tylko jedna: chcę Bułkorożca. I to nic, że okazał się wredną cholerą! ;______; (Yep, nazwałam go Nom Nom. To imię to życie).
127. Jak duże znaczenie odgrywa w twoim życiu rodzina? Czujesz się z nią związany/a, czy raczej odwrotnie – unikasz towarzystwa krewnych? Jak myślisz, czy powinniśmy przedkładać kontakty z rodziną nad relacje z przyjaciółmi? Uzasadnij.
Moja rodzina to przede wszystkim brat i mama. I dla nich zrobiłabym wszystko, a rodzina zawsze będzie stała dla mnie na pierwszym miejscu. Śmiem za to twierdzić, że rodzinę tworzymy sobie sami, a mam osoby, które nazywałabym nie tylko przyjaciółmi, ale wręcz kimś więcej. Jeśli chodzi o kontakty, wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy swoje potrzeby. To, że kogoś kocham i jest dla mnie ważny, nie oznacza, że mamy spędzać ze sobą każdą wolną chwilę. Również jeśli chodzi o spędzanie czasu z jednymi kosztem drugich… Grunt to priorytety, tak? Jeśli nie ma wzajemnego zrozumienia, to i tak żadna relacja nie przetrwa – czy to z przyjacielem, czy własną rodziną. :)
128. Które z mitycznych stworzeń najbardziej Ci się podoba i dlaczego?
Feniks to klasa sama w sobie. Piękny, potężny i niebezpieczny – dokładnie jak ogień, który zawsze będę uważała za najniezwyklejszy z żywiołów.
129. Gdybyś mogła/mógł zmienić system edukacji w Polsce, jak myślisz co postarał/a byś się zmienić, by ludzie chodzili do szkoły, gdyż sprawiałoby im to przyjemność?
Na moje szkoła powinna uczyć życia. Po prostu. Nie tylko naciskać na często zbędne informacje i pogoń za ocenami, ale przede wszystkim przygotować do tego, co będzie później. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że biorę udział w jakimś wyścigu szczurów, za to kompletnie nie wyobrażałam sobie, co będzie później – szukania pracy, dorosłego życia… Zabrakło mi też jakiegoś wsparcia dla zainteresowań, bo – niestety – ale szkolne kółka to często śmiech na sali, a i wybór nigdy nie był zbyt imponujący.
130. Co Cię uspokaja?
Muzyka, pisanie i przyjaciele, którym zawsze mogę się zwierzyć.
131. Myślisz, że portale randkowe jest to dobre miejsce w celu szukania znajomości, czy raczej przejaw desperacji?
Każdy sposób na szukanie znajomości jest dobry. Czy przejaw desperacji…? Może na swój sposób,  ale kto wie? Nigdy nie korzystałam z portalów randkowych, ale nie sądzę, żeby znalezienie kogoś za ich pośrednictwem było całkowicie niemożliwe.
132. Jak zachowujesz się podczas seansów filmowych? Siedzisz/leżysz spokojnie i jesteś skupiony/a czy zajmujesz się czymś w międzyczasie? Współodczuwasz z bohaterem, doradzasz mu czy ze stoickim spokojem czekasz na rozwój wydarzeń? Czy Twoje zachowanie jest zależne od towarzystwa/miejsca?
O mój, kiedy ja ostatnio coś oglądałam… Jeśli już, zwykle kładę się z laptopem i dobrym serialem („Doctor Who” <3), a potem wsiąkam na dobre, najczęściej klnąc na okrucieństwo scenarzystów (jakbym sama była mniej okrutna w tym, co piszę…). Za to jeśli oglądam film z mamą, zawsze dodatkowo robię jej za osobistego masażystę, co jednak nie przeszkadza mi w skupieniu się na fabule. Tak w robiłyśmy, odkąd byłam dzieckiem. :D
133. Coraz więcej młodych ludzi nie potrafi grać w szachy, ba, nie znają nawet podstawowych reguł. Dziwią się słysząc, że ktoś opanował tą umiejętność. Jak myślisz, dlaczego tak się dzieje? Czy szachy są zbyt skomplikowane, staromodne, nudne? Czy Ty potrafisz w nie grać?
Przyznam, że to przykre. Ogólnie mam wrażenie, że gry planszowe powoli odchodzą w zapomnienie, a wielka szkoda, bo niektóre to już klasyki. Szachy z pewnością – uczą strategicznego myślenia i jednak wymagają czegoś więcej, niż tylko opanowania reguł. Może o to chodzi? Patrząc chociażby na gry komputerowe, mam czasami poczucie, że dosłownie prowadzą gracza za rączkę, a planszówki tego nie robią.
I tak, potrafię grać w szachy, choć dawno tego nie robiłam. Zresztą w porównaniu z moim bratem, jestem dość słaba i przyznaję to bez bicia. :D
134. Jak wyobrażasz sobie śmierć w ludzkiej postaci? Kobieta, mężczyzna? Jak by wyglądał/wyglądała?
Mogę cytatem? Więc pozwolę sobie zacytować fragment jednego z moich opowiadań:

„Tanatos unosi głowę i spogląda w jego stronę. Jej oczy błyszczą łagodnie, ale spojrzenie jest wystarczająco surowe, żeby zrozumiał, że przekonanie tej istoty może okazać się problematyczne. Czuje się dziwnie za sprawą samego tylko wyrazu twarzy kobiety, o ile użycie tego określenia ma rację bytu. W gruncie rzeczy Tanatos jest wszystkim – początkiem i końcem, choć na pierwszy rzut oka to może wydawać się bezsensowne.
Czeka, chociaż nigdy nie był w tym dobry. W duchu odlicza kolejne sekundy, pomimo tego, że czas na dłuższą metę nie ma znaczenia. Chwilę jeszcze lustruje wzrokiem twarz stojącej przed nim, odzianej w czerń postaci, zanim ostatecznie decyduje się uciec wzrokiem gdzieś w bok. […]
Może gdyby zwrócił się do niej wcześniej, wszystko potoczyłoby się inaczej…
– Nie mogę. – Słowa, które padają z ust Tanatos, są niczym wyrok. […] – Wiesz dobrze, że to nie zależy ode mnie… Wbrew wszystkiemu, co mówią, to bardzo ludzka decyzja – dodaje Tanatos, a on krzywi się, coraz bardziej rozczarowany.
– Więc od kogo? – pyta, nie kryjąc zdenerwowania.
Kobieta przekrzywia głowę. Jasne – niemalże srebrzyste, łagodnie jarzące się w ciemnościach włosy – miękko opadają na ramię, mocno odcinając od głębokiej barwy szaty, którą ma na sobie.
– Powiedziałam: to ludzka decyzja – powtarza z niemalże pobłażliwym uśmiechem. – Nie moja. Nie twoja… Po prostu jej.”
135. Wierzysz w proroczą moc snów?
Sny to nasze obawy, emocje i marzenia. Pragnienia i lęki. Zlepek tego, co w danej chwili nas dręczy, czego pragniemy, czego doświadczyliśmy… Umysł bywa skomplikowany, a my nie zawsze potrafimy w pierwszej chwili połączyć wszystkie fakty albo dostrzec każdą alternatywę. Więc tak, wierzę – bo sny niejednokrotnie potrafią przynieść nam wiedzę o czymś, co wcześniej nam umknęło.
136. Co Cię ostatnio zastanawia, albo co Cię ostatnio zaciekawiło i dlaczego?
Aktualnie moje myśli kręcą się wokół perspektywy szukania pracy. Tego, co będzie i czego powinnam się spodziewać, zwłaszcza że po operacji mam pewne ograniczenia.
137. W jakich sytuacjach stresujesz się najbardziej?
Występy publiczne. Nic tak bardzo nie wytrąca mnie z równowagi jak to. Kiedy piszę, słowa przychodzą same, ale kiedy mam z kimś osobiście porozmawiać, o wygłoszeniu prezentacji czy przemowy na forum nie wspominając… Nope.
138. Samoobrona oraz sztuki samoobrony. W razie niebezpieczeństwa umiesz się sam/a obronić? Jeżeli tak, opowiedz w jaki sposób i skąd masz wiedzę na temat samoobrony/jeżeli nie, powiedz proszę co o tym myślisz.
Ważna sprawa. Same sztuki walki zawsze mi się podobały, ale nikt nie próbowałam się ich uczyć. Nie mam więc pojęcia, czy zdołałabym się obronić. Zresztą umiejętności to nie wyszło, bo zwykle w sytuacjach kryzysowych okazuje się, czy człowiek zdoła z nich skorzystać, czy może sparaliżuje ich strach. Tak czy inaczej, znam kilka podstawowych sztuczek. I potrafię skorzystać z przepony, a więc w razie potrzeby wydrzeć się tak, jakby się paliło. (A swoją drogą, to podobno dobry patent – zamiast „pomocy”, dużo lepiej sprawdza się „pożar”).
139. Czy jeśli zabierzemy zebrze paski to ją rozzebrzymy, czy rozpasiemy?
Ani to, ani to. Wtedy zamieni się w konia. Białego, więc jeszcze tylko dorzucić rożek na czoło i mamy jednorożca. #truestory
140. Masz biały T-shirt. Możesz napisać na nim co zechcesz. Manifestację swoich poglądów, swoje preferencje, cokolwiek. Co na nim napiszesz?
„Nox noctis, nostra domina”. Kto ma zrozumieć, ten zdecydowanie zrozumie. :)
141. Kiedy w coś mocno wierzysz, ale sprawa wydaje się przegrana, to walczysz dalej czy odpuszczasz?
Czy gdybym odpuściła, to wciąż oznaczałoby, że wierzę? Mogę przegrać, ale będę walczyć do końca. Inaczej to, co zrobiłam wcześniej, nie miałoby sensu.
142. Czym jest śmierć? Wydarzeniem smutnym, czy wręcz przeciwnie? Czy nieśmiertelność byłaby lepszym rozwiązaniem od zwykłego życia?
Cytując moją mamę, śmierć to tragedia dla żyjących. I coś w tym jest. Wielu marzy o nieśmiertelności, ale sądzę, że w pewnym momencie każdy z nas miałby dość. To, że śmierć nas przeraża, jest dość naturalne – boimy się tego, co nieznane. Niemniej wszystko ma swój początek i koniec, a zakłócenie tego stanu nie byłoby najlepszym pomysłem.
143. Co widzisz kiedy wychodzisz na ulicę? Jak postrzegasz przechodniów? Jakie masz nastawienie do wyjścia z domu? Co Cię denerwuje, albo uspokaja w „zewnętrznym życiu”?
Jestem domatorką. Co prawda lubię wychodzić, ale w konkretnym celu, bo włóczenie się bez celu (przynajmniej w pojedynkę) to dla mnie strata czasu. Przechodnie są mi obojętni, zaś wyjście z domu to zawsze dobry pretekst, by założyć słuchawki i mieć choć chwilę spokoju. Na tyle, na ile to możliwe w mieście, gdzie zawsze wypada mieć oczy dookoła głowy.
144. Porozmawiajmy o… cudach. Czy w nie wierzysz, w to, że się zdarzają?
Moja rodzina to cud. Moi przyjaciele to cuda, którymi z jakiegoś powodu zostałam obdarowana. I wiem to zwłaszcza teraz, po pewnych doświadczeniach zdrowotnych. Tak więc nawet powiem więcej: zdrowie to też cud, którego tak często nie doceniamy…
145. Zakładając słuszność reinkarnacji: Kim mogłaś/mogłeś być w poprzednim wcieleniu, a kim możesz być w następnym?
Na pewno gdzieś już wspominałam, że moja mama zajmuje się ezoteryką, więc i ten temat jest mi bliski. Reinkarnacja najczęściej ma służyć… Cóż, przeżywaniu. Tak, byśmy poznali wszystko, co zostało nam przeznaczone. Raz doświadczymy dostatku, innym razem biedy. Poznamy prawdziwą miłość, a innym razem odrzucenie. Tak czy siak, jeśli faktycznie mam coś konkretnego do przeżycia, to jakie ma znaczenie kim byłam albo będę? Najważniejsze to żyć teraźniejszością i czerpać z niej garściami to, co najlepsze.
146. Masz w zwyczaju gestykulować podczas rozmowy ze znajomymi?
Nie. Zwykle krzyżuję ramiona, bo tak mi najwygodniej.
147. Wyobraź sobie, że nagle (tak jak siedzisz) zostajesz przeniesiony/a do akcji ostatniego filmu jaki oglądałeś/aś. Dosłownie nagle pojawiasz się w kluczowym momencie fabuły. Jak zareagują bohaterowie filmu widząc Twoje „nagłe magiczne pojawienie się”? Co Ty zrobisz? I jak bardzo masz przejebane?
Właśnie sobie uświadomiłam, że ostatnim filmem, jak oglądałam, była „Carrie”. Tak, ta od Stephana Kinga. Biorąc po uwagę Armagedon, który rozegrał się w kluczowej scenie, to nikt nawet mnie nie zauważy. Za to przewalone mam jak stąd do Honolulu… :’D
148. O słuszności jakiego przysłowia Twoim zdaniem przekonujemy się najczęściej?
„Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Z wielkim dziękuję dla najważniejszych dla mnie osób. <3
149. Co sądzisz o tatuażach?
To, co o graffiti – to też sztuka. Sama nie chciałabym żadnego mieć, bo nie czuję takiej potrzeby, ale jeśli ktoś chce, to absolutnie mi nie przeszkadzają. Zwłaszcza że niektóre potrafią być małymi dziełami sztuki, o sposobie na ukrycie ludzkich niedoskonałości nie wspominając.
150. Uważasz, że można stracić „człowieczeństwo”, czy raczej, że cokolwiek by się nie stało, czegokolwiek ktoś by nie zrobił – na zawsze pozostanie „człowiekiem”?
Moim zdaniem to tak naprawdę zależy od nas samych. Są czyny, których nie da się wybaczyć. Od groma osób po prostu nie da nazywać się „człowiekiem” po tym, co zrobili, ale… Sądzę, że wciąż można zawalczyć, by choć częściowo zadośćuczynić swoje błędy. Sądzę, że jak długo sami potrafimy odszukać w sobie choćby te resztki człowieczeństwa, jesteśmy w stanie je w sobie zachować.
A na koniec jeszcze dorzucę piosenkę, która zawsze i wszędzie będzie kojarzyła mi się z tym tematem. Bo mogę:

7/14/2018

Poznaj(my) się #4

 
Poniżej przedstawiam komplet odpowiedzi, których udzieliłam w ramach gry „Poznaj(my) się”, organizowanej przez Handlarza Iluzji. Moje wypowiedzi można znaleźć również w TYM poście. Sama idea zabawy polega na comiesięcznej możliwości udzielenia odpowiedzi na trzydzieści pytań, a że tematy są naprawdę ciekawe, bardzo chętnie wzięłam udział ^^

 Poznaj(my) się [kwiecień 2018]

91. Wolisz dawać czy dostawać?

Każdy lubi dostawać, więc nie mam nic przeciwko prezentom. Aczkolwiek zawsze lepiej się czułam, kiedy mogłam się z czymś podzielić innymi. I nie mam tu na myśli tylko tego, co tworze i tłumaczę, choć to też pewna forma dawania innym – w końcu pewne rzeczy mogłabym trzymać dla siebie. Lubię też obdarowywać znajomych prezentami. Pozytywna reakcja na to, co daję, ma dla mnie większe znaczenie od radości, którą czuję, kiedy ktoś daje coś mnie. :)
92. Jakiej muzyki słuchałeś/aś w dzieciństwie? Kto był Twoim idolem? A może podzielisz się jakimś teledyskiem jaki zapadł Ci w pamięć z lat, kiedy jeszcze nie trzeba było chodzić do szkoły?

Hm, dobre pytanie. Muzyka towarzyszy mi od tak dawna, że aż nie jestem pewna, kiedy się zaczęło… Z takiego wczesnego dzieciństwa na pewno pamiętam Arkę Noego czy Smerfne Hity (Ktoś jeszcze kojarzy te śmieszne kasety, które szło kupić w najdziwniejszych miejscach? :D). Później, kiedy już sięgałam po kawałki bardziej świadomie, zwykle słuchałam tego, co wpadło mi w ucho. Jakiś sentyment do Gosi Andrzejewicz, Hanny Montany czy Ich Troje został mi do tej pory.
Najbardziej jednak cenię sobie Within Temptation i Evanescence, które są ze mną do dziś, które uwielbiam i które praktycznie ukształtowały mój gust muzyczny.



93. Co znajduje się na końcu tęczy?

Garnek ze złotem i schody do nieba. Że niby nie?
94. Pytanie pół żartem pól serio: Jesteś, czy Cię nie ma?

To zależy. Jeśli piszę, czytam albo słucham muzyki, to absolutnie nie.
95. Co poprawia Ci samopoczucie, gdy masz zły nastrój?

Pisanie, muzyka i szczera rozmowa z przyjaciółką. Działa znakomicie od lat. :)
96. Mówi się, że teraz ludzie obnoszący się ze swoją depresją pragną ściągnięcia na siebie uwagi. Lecz jak my – jako odbiorcy – powinniśmy zareagować na te żale internetowe? Ignorując czy próbując pomóc? Może masz jakiś inny sposób? Liczysz się z konsekwencjami?

To trudny temat, zwłaszcza że większość z nas nie jest psychologami. Ludzie są różni, często zachowują się irracjonalnie, więc nie można od razu osądzić, że „to takie gadanie” albo ktoś „po prostu próbuje ściągnąć na siebie uwagę”. Reszta tak naprawdę zależy od relacji, która łączy mnie z taką osobą. Komuś bliskiemu zawsze pomogę, zawsze wysłucham i zrobię, co będę w stanie. Ale kiedy zaczyna mi się żalić zupełnie przypadkowa osoba, z którą rozmawiam pierwszy albo drugi raz w życiu (a to zdarza mi się aż za często; podobno potrafię słuchać, zresztą obcemu łatwiej się wyżalić), czasami czuję się jak w potrzasku. Bo co ja tak naprawdę mogę zrobić, pomijając to, że wysłucham? Jedno jest pewne: nigdy nie należy bagatelizować ŻADNEGO problemu, bo dla kogoś zła ocena może być równie wielką tragedią, co i kłótnia z przyjacielem. Niemniej nie czuję się odpowiedzialna za decyzje innych osób i to, co zrobią po rozmowie ze mną.
97. Jaki powinien być ideał nauczyciela?

Dwie sprawy: powołanie i umiejętność przekazywania tej wiedzy. Zawsze czuć, jeśli kogoś pasjonuje to, o czy mówi, a to już połowa sukcesu – bo pasjonatów aż przyjemnie się słucha. Niestety, nie każdy pasjonat nadaje się do tego, by od razu nauczać. Wiem po sobie, bo mnie najzwyczajniej w świecie brakuje cierpliwości do oporniejszych jednostek. W swoich nauczycielach ceniłam zawsze indywidualne podejście do uczniów; to, że potrafili motywować, pomagali, ale przy tym też wymagali. Jeśli potrafili sprawić, bym sama chciała zagłębić się w temat, to już była perfekcyjna sytuacja.
98. Jaki stosunek mają Twoi rodzice do Twoich znajomości z internetu?

Moja mama początkowo była trochę sceptyczna, bo w końcu „to osoby, których nawet nie widziałaś na oczy”. Aczkolwiek zawsze mi ufała, wiedziała, że jestem ostrożna i nie zrobię nic głupiego, zbyt pochopnie zaczynając ufać przypadkowej osobie. Z czasem pojawiły się okazje, bym mogła spotkać się z bliskimi mi osóbkami w realu. A później mama sama wsiąkła w internet, tak jak i ja spotyka się i utrzymuje kontakt z osobami, które są daleko, więc… po prostu rozumie. :D
99. Wyobraź sobie dzisiejszy świat bez prądu. Jak by Twoim zdaniem wyglądał?

Przewiduję globalny kryzys i panikę. Obawiam się, że większość ludzi przywykła do elektryczności do tego stopnia, że nie biorą pod uwagę choćby dłuższej awarii, a co dopiero całkowitego braku prądu. Co prawda do każdej sytuacji idzie przywyknąć, bo to ludzka natura, ale to by trochę zajęło. Od razu przypomina mi się wizyta na poczcie, kiedy okazało się, że mają awarię. I co? Jakieś rozwiązanie na taką sytuację, bo przecież różne rzeczy się zdarzają? Ależ skąd! Wszystko sparaliżowane, bo komputer nie działa. Co z tego, że przesyłki fizycznie leżą tuż obok, skoro to trzeba wstać i poszukać…
100. Jaki jest, Twoim zdaniem, najlepszy prezent ślubny?

Każdy marzy o czymś innym. Mnie wystarczyłaby świadomość, że w tym dniu byłyby obok mnie wszystkie ważne dla mnie osoby. :)
101. Co uważasz za najpiękniejsze w świecie?

Ludzie umysły. Wyobraźnia, kreatywność… Tworzymy rzeczy piękne i to jest niesamowite.
102. Samotność to błogosławieństwo czy przekleństwo?

Tu znów padnie nieśmiertelne już: to zależy. Jestem samotniczką. Potrzebuję chwili dla siebie, kiedy mogę zamknąć się w swoim świecie z dobrą książką, muzyką albo po prostu coś pisząc. Wtedy samotność jest błogosławieństwem, ale… to dość specyficzny rodzaj bycia samego, skoro ma się świadomość, że gdzieś tam są bliskie osoby – wystarczy się do nich zwrócić, kiedy nabierze się ochoty na czyjeś towarzystwo. W innym wypadku bycie samemu może się przerodzić nie tyle w przekleństwo, co prawdziwe piekło.
103. Gdyby zazdrość pewnego dnia przybrała dowolną postać, jak według Ciebie mogłaby wyglądać?

Człowieka. Trudno mi powiedzieć jakiego, ale sądzę, że każdy zobaczyłby po prostu siebie. Zazdrość jest bardzo ludzka. W zasadzie powiedziałabym, że to jeden z elementów człowieczeństwa.
104. Czego słuchasz w tej chwili?

Piszę z słuchawkami na uszach, więc muzyki. Akurat kiedy odpowiadam na to pytanie, kończy się to cudo:


105. Czego możemy się nauczyć od naszych przodków? Co natomiast musimy poznać na własnej skórze?

Śmiem twierdzić, że wszystkiego. Historia nie bez powodu lubi się powtarzać. I tu właśnie dochodzimy do kwestii tego, czego trzeba doświadczyć osobiście: również wszystkiego. Gdyby człowiek potrafił uczyć się na cudzych błędach zamiast własnych, już dawno mielibyśmy tę wymarzoną utopię.
106. Co jest dla Ciebie najważniejsze w życiu?

Po doświadczeniach z tego roku odpowiedź jest prosta: rodzina i przyjaciele. I pasja, ale bez kochających osób nic, co robię, nie miałoby dla mnie większego znaczenia.
107. Cena jakiego produktu lub usługi jest, Twoim zdaniem, strasznie zawyżona?

Na tę chwilę przychodzą mi na myśl przede wszystkim muzyka i książki. Ceny płyt i dobrych pozycji w księgarniach… Gdzie często można je dorwać za grosze, jeśli wie się, gdzie szukać. Często ceny koncertów to jakaś kpina, bo za kwotę, którą życzy sobie znany zespół za występ z odgrzewanymi kotletami, idzie dorwać karnet na porządny festiwal. Kilkudniowy. A potem narzekanie, że ludzie jakoś tak rozmijają się z kulturą…
108. Jaki jest Twój stosunek do plotek? Interesują Cię? Czy może brzydzisz się nimi? Co myślisz o plotkarzach? Co można uznać za plotkę a co za fakt?

Wychodzę z założenia, że jeśli ktoś będzie chciał się czymś podzielić, sam to zrobi. Plotki może i mają w sobie ziarno prawdy, bo skądś się wzięły, ale potrafią być bardzo krzywdzące. Sama lubię śledzić informacje o poczynaniach osób, które lubię (ulubionych twórców, zespołów, aktorów), ale czym innym jest dla mnie czytanie wywiadów albo sprawdzonych ciekawostek, które pojawiają się a fanowskich stronach albo wychodzą od konkretnej osoby, a czymś odmiennym ślepe wierzenie w każdą niesprawdzoną wzmiankę, a tym bardziej ocenianie przez jej pryzmat. Ot to właśnie różnica między plotką a faktem.
109. Zbierasz/kolekcjonujesz coś?

Zbieram bilety z koncertów. Wklejam je do zeszytu, a obok spisuję setlistę. :)
110. Wyrzucanie jedzenia – jaki masz do tego stosunek? Czy uczono Cię w domu szanowania chleba? A może nie masz oporów przed wyrzucaniem kanapek do kosza?
Mama zawsze uczyła mnie rozsądku i szanowania jedzenia. Jeśli zdarzy się i coś się popsuje, trudno, ale nigdy nie wyrzuciłabym kanapki tylko dlatego, że nie mam na nią ochotę. To samo z resztkami. Czasami ze skrawków w lodówce idzie zrobić świetne tosty albo koktajl z resztek owoców i nagle wszyscy zadowoleni, a nic się nie marnuje. =P
111. Jakie masz zdanie na temat spania ze zwierzętami domowymi – kotami lub psami? Uważasz, że jest to urocze, odrzucające, teoretycznie miłe, ale praktycznie uciążliwe, a może postrzegasz takie praktyki jeszcze inaczej?

Nie mam zdania. Jeśli ktoś to lubi albo jakkolwiek mu to pomaga, to co mi to przeszkadza? Sama nigdy nie miałam okazji spać ze zwierzęciem (bo nie miałam innego niż rybki, a one średnio nadawały się do przytulania), więc trudno mi ocenić jak to wypada w praktyce.
112. Lepiej jest podróżować PKP czy PKS? Dlaczego?

Z jednej strony wolę PKS, bo autobusy są po prostu szybsze i (przynajmniej dla mnie) wygodniejsze. Aczkolwiek pociągi mają ten niepowtarzalny klimat, a ja dobrze wspominam podróże. Jedynym mankamentem były momenty, kiedy pociąg nagle stawał i tkwił na jednej stacji przez dobrą godzinę. :)
113. Która lektura szkolna najmniej przypadła ci do gustu?
Wszystkie. Prawie, bo nasz kanon lektur to jakaś kpina. Z tego powodu nie przeczytałam żadnej od gimnazjum… Wyjątkowo źle wspominam „Ziele na kraterze” Melchiora Wańkowicza, które strasznie męczyłam na wyższą ocenę. Nigdy więcej.
114. Jak wyobrażasz sobie swoich przodków? Pradziadów, starszych? Co taki Twój przodek mógł robić w średniowieczu, w starożytności, do jakiej grupy społecznej należał? Jest to pytanie na wyobraźnię i przeczucia, a jeśli wiesz, jak było naprawdę, nie pogardzę i takim opisem na faktach. Nie ograniczaj się.

Szczerze? Mam tak złe doświadczenia z rodziną, że naprawdę nie interesują mnie moi przodkowie. Ale jako ciekawostkę zaznaczę, że noszę królewskie nazwisko – po pewnym wywodzącym się z Litwy królu. Moje historyczki były zachwycone, a ja… jak byłam na przodków obojętna, tak dalej jestem.
115. Co byłoby dobrą przynętą na połów syren?

Podobno wabiły młodych mężczyzn. Jakiś chętny na pewno by się znalazł.
116. Gdyby Polska nagle zwidziała sobie zmienić stolicę i od Ciebie zależałby wybór tej następnej, na co padłby Twój wybór i dlaczego?

Warszawa ładne miasto, na dodatek z dobrą lokalizacją. Więc co tu zmieniać? Niech sobie dalej będzie stolicą.
117. Jesteś gościem u Hannibala. Proponuje, że zrobi potrawę na Twoje życzenie, z zastrzeżeniem, że nie zrobi nic dla wegan (ohoho). O co go poprosisz?

Eee… Warunek brzmi, że nic dla wegan, nie że to musi być jego… hm, specjał. Niech machnie kurczaka i styknie.
118. Jaka była najpiękniejsza sceneria (czy też romantyczna, albo po prostu urzekająca) w jakiej się do tej pory znalazłeś/aś?

Ogród japoński we Wrocławiu jest przepiękny. Skwituję to po prostu tak:


119. Wiele osób mówi, że dla swojej miłości, zrobiliby „wszystko”. Lecz „wszystko” to naprawdę bardzo wiele. Czy można powiedzieć, że takie osoby nie znają wagi wypowiedzianych słów? Czego Ty byś nie zrobił/a dla swojego partnera?

Jeśli ktoś rzuca takimi słowami na oślep, to – za przeproszeniem – po prostu jest idiotą. To tak jak osoby, które wszystkich kochają albo nazywają przyjaciółmi po jednej rozmowie. Nie, to tak nie działa.
A pytanie jest po prostu trudne. I nie mam pojęcia, bo trudno mi oceniać, w jaki sposób zachowałabym się w skrajnych sytuacjach. Można deklarować, że oddałoby się za kogoś życie, poświęciło część ciała, cholera wie co jeszcze, ale… Nah, miłość to nie gwarant tego, że kiedy przyjdzie co do czego, zwalczymy psychiczne blokady. A jeśli się kogoś naprawdę kocha, nie trzeba obiecywać mu gruszek na wierzbie. Na moje drobne gesty znaczą więcej niż wielkie obietnice, których być może nie spełnimy.
120. Czym mogą imponować starsi ludzie? Jak myślisz, dlaczego wielu młodych ich nie docenia?

Wydaje mi się, że przyczyną jest to, o czym pisałam w pytaniu 105.: bo często nie potrafimy czerpać z doświadczeń innych. Często też dla nas to abstrakcja. Starsi ludzie często lubią się rozwodzić, a przy ich historiach ma się wrażenie, że koloryzują. A jednak jeśli przysiąść i posłuchać chociażby o doświadczeniach z okresu wojennego czy nawet komuny, mogliby zaskoczyć przede wszystkim wytrwałością.