Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
Strony
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Impostor Factory”. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą „Impostor Factory”. Pokaż wszystkie posty
12/12/2025
IMPOSTOR FACTORY #07 – Koniec świata
12/08/2025
IMPOSTOR FACTORY #06 – Jesteśmy na szczycie stosu
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
12/06/2025
IMPOSTOR FACTORY #05 – Nie, nie, nie…
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
12/04/2025
IMPOSTOR FACTORY #04 – Prototyp
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
12/02/2025
IMPOSTOR FACTORY #03 – „Więc… chcę być gwiazdą!”
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
11/20/2025
IMPOSTOR FACTORY #02 – Robi się coraz dziwniej
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
11/13/2025
IMPOSTOR FACTORY #01 – „To the Moon”, ale to horror
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
„Impostor Factory”
Data publikacji: 13.11.2025 – 12.12.2025
Status: zakończone
Status: zakończone
Dr Rosalene i dr Watts pracują w osobliwym zawodzie: ofiarowują pacjentom szansę przeżycia jeszcze raz od samego początku całego życia.
Ale to nie jest opowieść o nich. Prawdopodobnie.
Tym razem chodzi o Quincy'ego. Pozwólcie, że wam o nim opowiem.
Pewnego dnia Quincy został zaproszony na ekstrawaganckie przyjęcie do posiadłości leżącej w podejrzanie odosobnionej okolicy. Przyjął je zatem i pojechał, ponieważ nawet jeśli posiadłość była podejrzana i odosobniona, była też ekstrawagancka. No i było w niej przyjęcie.
Właściwie okazała się być tak ekstrawagancka, że miała nawet maszynę czasu w łazience. Quincy mógł umyć ręce i jednocześnie powrócić do przeszłości. To się nazywa oszczędność czasu!
Ale w końcu oczywiście ludzie musieli zacząć umierać, bo tacy już są ludzie. Do tego gdzieś po drodze zrobiło się trochę lovecraftowsko, nie zabrakło nawet macek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
